• Start
  • Notki
  • Cudze chwalicie swego nie znacie. cz.2
 
« TELEFON DO PRZYJACIÓŁKI
MATURA »

25 czerwca 2009 17:48 Cudze chwalicie swego nie znacie. cz.2

    Miesiąc temu w notce „Cudze chwalicie swego nie znacie” zmieściłam swoje opinie o kilku blogach założonych na Blogomanii. Pisząc wtedy te słowa, przyrzekłam sobie w duchu, że będę ten „zabieg” powtarzała co miesiąc, tworząc w ten sposób swego rodzaju cykl o blogach. Nie mogłam przewidzieć, że w ciągu tak krótkiego czasu powstanie tyle nowych. Oczywiście to mnie cieszy z przynajmniej dwóch powodów. Po pierwsze nie zabraknie mi tematów do pisania jeszcze przez długi czas, a po drugie jest to dowód na to, iż Blogomania jest wśród internautów popularna i mam nadzieję lubiana. Za pierwszym razem wybierałam nazwy blogów ze strony głównej, tym razem będzie podobnie. Ponieważ wczoraj otrzymałam gratulacje od Kevaquela za zaklasyfikowanie mojego bloga do kategorii „Ciekawe blogi”, dlatego też postanowiłam zapoznać się z innymi z tej listy.

„ SKRZYDLATA MAGIA”- faktycznie jest w tym blogu coś magicznego, nawet gdybym miała niezwykły talent pisarki i użyła wielu pięknych, wyszukanych słów to i tak nie wyrażę na czym urok tego bloga polega. Mnie po wejściu na niego oczarował piękny szablon, który w górnym prawym rogu ma napis Made in Kevaquel, rozumiem przez to, że jego autorem jest właśnie on. Jeżeli tak, to chylę czoła nie tylko przed literackimi umiejętnościami Kevaquela ale i graficznymi. Gdy przeszłam do czytania tekstów(a było to zanim ujrzałam napis na szablonie), to pierwsza myśl jaka zrodziła się w mojej głowie, to było to, że styl pisania jest podobny do wymienionego już K. Przyszło mi nawet na myśl, że może to jest drugi blog tego autora. Okazało się, że zamieszczał o swoje komentarze do tekstów, a poza tym S.M. znajduje się na liście znajomych blogów na jego stronie, tak więc moje podejrzenia były jak najbardziej błędne. „Skrzydlata magia” powaliła mnie na kolana, gdy zobaczyłam ile osób czytało poszczególne teksty. Pokusiłam się w związku z tym o małą statystykę: najmniejsza liczba osób to 40, największa3698( do tekstu „Mosty”). Mnie oprócz niego najbardziej podobały się „Tylko raz” i „Tato”. 5372 gości jest jednak najlepszą rekomendacją dla tego bloga, ja już wiem dlaczego został  zamieszczony w tej właśnie kategorii.


‘’ ZOBACZYSZ KIEDYŚ…’’
– w klimacie podobny do „Skrzydlatej magii”, szkoda że od marca nie ma nowych wpisów. Ciekawy, warto poczytać.

„GRANATOWE MYŚLI” – jeżeli ktoś lubi zawiłe konstrukcje zdaniowe w stylu „w krzywoprzestrzeniach sprostowań z ludzkich ust”… niech wejdzie na tego bloga, mnie język odstraszył tak bardzo, że nie próbowałam nawet zastanawiać się czy rozumiem, co chciano w danym tekście powiedzieć.

‘’ MY POEMAT’S” –szesnaście wierszy, dobrze się czyta, ale tekstów jest za mało, aby można oceniać bloga i jego autorkę.

„POSZUKUJĄC SIEBIE” – ciekawe motto pod szablonem. Polecam refleksyjne, pełne ciepła i liryzmu teksty.

    Te cztery wymienione przeze mnie blogi mają jedną wspólną cechę, trudno się je czyta, przypuszczam że za sprawą czarnego połyskującego tła.

„DZIEŃ DOBRY TATO”- przepięknie pisany blog. Intymna rozmowa dziewczynki ze zmarłym ojcem. Gdy go czytałam nie tylko się wzruszyłam, ale od razu pomyślałam, że w 2008 za bloga o podobnym charakterze jury konkursu „Blog roku” przyznał jego autorce dwie nagrody. Być może autora „Dzień dobry tato” kiedyś również sięgnie po taką nagrodę. Szczerze jej tego życzę, a tych którzy przeczytają o nim na mojej stronie, serdecznie zapraszam do lektury.

   Kiedy byłam dzieckiem , a matka w niedzielę dawała kanapkę z szynką(dzień odświętny, to i posiłek też),ja zawsze zsuwałam wędlinę na koniec kanapki, by gdy chleb był już zjedzony, móc cieszyć się smakiem pozostałego w ręku plasterka. Podobnie czuję się teraz. Zostały mi dwa blogi ( nie ukrywam, że mi najbliższe ze względu na poruszane tematy i narrację).

„GDY KAROCA STAJE SIĘ ZWYKŁĄ DYNIĄ- na ten blog trafiłam po tym jak jego autorka zamieściła komentarz do jednego z moich wpisów. Nie wiem z czego to wynika, ale gdy weszłam na tę stronę, to poczułam się w tym momencie miło i bezpiecznie jakbym wróciła do domu po dłuższej nieobecności.. Młoda kobieta, która chyba niedawno wyszła za mąż, a zaledwie miesiąc temu urodziła córeczkę Zosię, w prostych słowach opowiada o radościach i smutkach małżeńskiego życia. Ma się wrażenie, że swoje doznania spisuje naprędce, dlatego przy czytaniu nie obce było mi uczucie bałaganu, chaosu. Tchnie jednak z tych tekstów prawda, realizm, autentyczność przeżyć. Ja jestem ciekawa jak potoczą się losy tej dziewczyny i jej rodziny, dlatego też będę tam częstym gościem. Gdyby ktoś chciał pójść w moje ślady, serdecznie zapraszam.

TROPIONE SZCZĘŚCIE” – było dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Nie chcę powiedzieć, że byłam do tego bloga w jakichś sposób nastawiona, bo nie. Zdziwienie moje wywołał fakt, że bloga tego pisze mężczyzna, a robi to świetnie, ładnym, prostym językiem. Opisywany jest dzień powszedni rodziny. Teksty są mądre, życiowe i naprawdę warto wchodzić na tego bloga.

 

Czytano: 57
31 sierpnia 2009 03:50 ika53@autograf.pl
Droga Henrietto! Mam nadzieję, że pisanie bloga nie tylko pomoże Ci uzewnętrzniać swoje uczucia, ale powiększy grono Twoich znajomych, o wielu interesujących ludzi. Ja swojego bloga zaczęłam pisać z samotności. Co do nagród, to zazwyczaj ich nie oczekujemy, ale miło jest gdy nam przypadają, bo wtedy mamy potwierdzenie, że to co robimy zostało zauważone i ma sens. Mam nadzieję, że mogę uważać się za Twoją daleką ale bardzo Ci życzliwą przyjaciółkę. Gdy będzie Ci smutno i źle, to możesz zawsze do mnie napisać, a wtedy sobie pogawędzimy. Ponieważ domyślam się, że jesteś osobą jeszcze się uczącą, to życzę POWODZENIA W NOWYM ROKU SZKOLNYM.Pozdrawiam.
30 sierpnia 2009 08:41 Hennrietta
Nigdy nie sądziłam, że ktoś kiedykolwiek przeczyta mojego bloga..tym bardziej że zawsze miałam trudności z mówieniem tego co czuje a ten blog mi trochę to ułatwiał. Zaczęłam go pisać z tęsknoty..i nie oczekuje za to nagród, ale dziękuję Ika.. :) Ciesze się że napisałaś i do mnie.

Pozdrawiam Serdecznie
25 czerwca 2009 23:14 ika53@autograf.pl
Drogi Kevaquelu! Wiedziałam, że na Ciebie mogę liczyć co do komentarza. Nie przyznałeś się co prawda do autorstwa(o które Cię podejrzewam) szablonu, ale rozumiem że to skromność przez Ciebie przemawia. W swojej ocenie Granatowych myśli, wyraziłam tylko swoje odczucia, nie porównywałam ich ani do gazety codziennej ani do brukowca. Ty lubisz teksty, które opowiadają coś " nie wprost" ,a ja wręcz odwrotnie. Nie odmawiam G>M. wartości, mówię tylko, że ja ich nie rozumiem. Ci którzy uznają je za dobre będą czytać, a inni pominą milczeniem. Ja również Cię pozdrawiam.
25 czerwca 2009 21:35 Kevaquel
Granatowe myśli.. ten blog faktycznie zawiera niebanalne teksty, to są te utwory, które trzeba czytać w skupieniu. Nie jest to gazeta codzienna. Skrzydlata Magia jest na blogomanii prawie tak długo jak ja i jej teksty są jedyne w swoim rodzaju.
Poszukując siebie z kolei, jest dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Lubię te blogi, które swoimi tekstami coś opowiadają ale nie wprost.

Pzdr.

Dodaj komentarz

Autor: (nie jesteś zalogowany/a)