11 lutego 2010 13:26 PIEŚŃ O MAŁYM RYCERZU
Jeden z najpopularniejszych seriali polskich „Przygody Pana Michała” zrealizowany na podstawie „Pana Wołodyjowskiego” Henryka Sienkiewicza”, rozpoczyna się czołówką, która brzmiała mniej więcej tak :” wsłuchaj się w słowa pieśni o małym rycerzu”. Dzisiaj będzie o małym rycerzu, ale nie o tym książkowym czy filmowym. Na bloga zatytułowanego „Mały rycerz” trafiłam przeglądając stronę główna blox-a, gdzie znajdowa... (więcej)
Jeden z najpopularniejszych seriali polskich „Przygody Pana Michała” zrealizowany na podstawie „Pana Wołodyjowskiego” Henryka Sienkiewicza”, rozpoczyna się czołówką, która brzmiała mniej więcej tak :” wsłuchaj się w słowa pieśni o małym rycerzu”. Dzisiaj będzie o małym rycerzu, ale nie o tym książkowym czy filmowym. Na bloga zatytułowanego „Mały rycerz” trafiłam przeglądając stronę główna blox-a, gdzie znajdowała się notka „Niedzielna lista przebojów”. Ponieważ jak niektórzy wiedzą, na bloxie prowadzę bloga, na którym ogłosiłam konkurs na przeboje pokoleń, to pomyślałam, że autor/ka tego bloga może być potencjalnym/ną uczestnikiem/czką tego konkursu. W ten prosty sposób znalazłam się na magicznym blogu. Z pierwszych przeczytanych notek wyciągnęłam fałszywe wnioski, bo sądziłam, że opisywana rodzina składa się z małżeństwa i dziecka czyli „małego rycerza”. Dopiero kiedy kilka dni później(gdy weszłam ponownie na tę stronę, by sprawdzić jak zareagowano na mój komentarz, w którym zapraszałam do siebie na bloga) przeczytałam resztę notek zasygnalizowanych w linkach na marginesie. Każda z tych notek, to kartka z magicznej książki, gdzie snuta jest opowieść o niby zwykłej rodzinie, która mnie( nie wiem właściwie czemu) okazała się wspaniała i niezwykła. Dlatego postanowiłam o niej i jej blogu napisać. Oprócz wspomnianych już powyżej osób w rodzinie tej są jeszcze dwie „księżniczki” starsze od małego rycerza(możemy je zobaczyć na zdjęciu z balu karnawałowego. W nagłówku bloga jest wymienionych tyle kategorii, że jeżeli w każdej z nich autorka umieściłaby tylko jedną notkę, to byłoby co czytać przez rok cały i nigdy nie czulibyśmy się znudzeni (różnorodność tematyczna zagwarantowana-jeżeli oczywiście dobrze odczytałam zamysł autorki, o tym co chce opisywać w każdej z podanych kategorii). A teraz żeby było klarownie, ale intrygująco powiem w punktach, dlaczego urzekł mnie ten blog:
1.chcesz poznać życie 5 osobowej rodziny niby zwyczajnej, a jednak niecodziennej-przeczytaj „Ile razy?” i „Ja cię kocham, a Ty śpisz”
2. jeżeli jesteś smutny, a pragnąłbyś się uśmiechnąć- polecam „Bombową dziewczynę”
3. dopadły cię czarne myśli i uważasz, że los się na ciebie uwziął –zobacz jak z humorem i odrobiną autoironii można mówić o chorobie, tragedii, o złym losie w „Grunt to się wyróżniać”.
4. jeżeli dopadło cię zwątpienie, twoja wiara się chwieje, koniecznie przeczytaj „Do Pana B”.
Czytając tego bloga śmiałam się, wzruszałam, podziwiałam, popadłam w zadumę. Pomimo tego, że blog jest jednym z wielu, które opowiadają o chorym dziecku i jego najbliższych, to ma on w sobie coś MAGICZNEGO, coś co sprawia że nie napawa nas smutkiem, współczuciem i (częstym w takich przypadkach) przygnębieniem. Kobieta o Nicku „Marzek2” pokazuje nam jak niezłomna wiara i miłość potrafią napełnić nas optymizmem, odwagą i siłą godną herosa. Ja po przeczytaniu dostępnych notek(w zakładkach brak archiwum, więc nie wiem czy jest ich więcej) poczułam się spokojna, radosna, nie zamartwiałam się niepowodzeniami, jakie spotkały mnie tego dnia. Nie powiem Wam-przeczytajcie koniecznie, bo my Polacy z natury przekorni, nie lubimy, gdy ktoś coś nam nakazuje. Po prostu kliknij malyrycerz.blox.pl
(mniej)
1.chcesz poznać życie 5 osobowej rodziny niby zwyczajnej, a jednak niecodziennej-przeczytaj „Ile razy?” i „Ja cię kocham, a Ty śpisz”
2. jeżeli jesteś smutny, a pragnąłbyś się uśmiechnąć- polecam „Bombową dziewczynę”
3. dopadły cię czarne myśli i uważasz, że los się na ciebie uwziął –zobacz jak z humorem i odrobiną autoironii można mówić o chorobie, tragedii, o złym losie w „Grunt to się wyróżniać”.
4. jeżeli dopadło cię zwątpienie, twoja wiara się chwieje, koniecznie przeczytaj „Do Pana B”.
Czytając tego bloga śmiałam się, wzruszałam, podziwiałam, popadłam w zadumę. Pomimo tego, że blog jest jednym z wielu, które opowiadają o chorym dziecku i jego najbliższych, to ma on w sobie coś MAGICZNEGO, coś co sprawia że nie napawa nas smutkiem, współczuciem i (częstym w takich przypadkach) przygnębieniem. Kobieta o Nicku „Marzek2” pokazuje nam jak niezłomna wiara i miłość potrafią napełnić nas optymizmem, odwagą i siłą godną herosa. Ja po przeczytaniu dostępnych notek(w zakładkach brak archiwum, więc nie wiem czy jest ich więcej) poczułam się spokojna, radosna, nie zamartwiałam się niepowodzeniami, jakie spotkały mnie tego dnia. Nie powiem Wam-przeczytajcie koniecznie, bo my Polacy z natury przekorni, nie lubimy, gdy ktoś coś nam nakazuje. Po prostu kliknij malyrycerz.blox.pl
(mniej)