Notki

30 września 2009 09:49 WOJSKOWA PRZYGODA


Pierwszą zawodową porażkę przeżyłam bardzo mocno. Nie wiedziałam co zrobić by szukać innej pracy. Moi rodzice też się tym przejęli, choć nie było rozmów w stylu „i co teraz zamierzasz”. W maju 1979 roku ojciec wrócił z pracy i powiedział, że tego i tego dnia mam się zgłosić na rozmowę do Dyrektora Centralnej Biblioteki Wojskowej, bo mają dla mnie propozycję pracy. Osoby postronne były przekonane, że tatuś użył swoich wpływów by mi to załatwi... (więcej)

Komentarze: 0