Notki

17 sierpnia 2009 19:20 WIELBICIEL DOKTORA LWA STAROWICZA

Będąc na trzecim roku studiów poznałam Mirka M. Pracował w czytelni Biblioteki Uniwersyteckiej i często przynosił mi z magazynu materiały potrzebne do pracy. Bardzo szybko zorientował się, że mam na niego chrapkę. Miał własną kawalerkę, więc spotykanie się w intymnej atmosferze nie było problemem. Nigdy jednak nie zadeklarowaliśmy się jako para, dlatego często widywałam go z innymi kobietami. Ja traktowałam tę znajomość poważnie, ale dla niego byłam „zapchaj dziurą&rd... (więcej)

Komentarze: 5