Notki

7 sierpnia 2009 07:38 "JAK TRWOGA, TO DO BOGA"

Dwudziesty czwarty lipca był dniem szczególnym z dwóch powodów. Teraz opowiem o pierwszym z nich. Jak już nieraz pisałam moje nogi zaatakowało zapalenie tkanki podskórnej, które przez lekarzy farmakologów było podleczone, a nie wyleczone i dlatego gdy tylko kończyłam brać leki, to zabawa w chorobę zaczynała się od nowa. Żeby sprawiedliwości stało się zadość, to ja w dużej mierze ponoszę winę za ten stan rzeczy, bo kiedy tylko nogi wyglądały... (więcej)

Komentarze: 5