Notki

21 lipca 2009 13:49 ŁATWO STRACIĆ

Po wielu przyjazdach Jerzego do mnie, nadszedł ten moment, że ja zawitałam do Lublina. Było to zimą, pamiętam tak dobrze, bo rodzina Jurka zorganizowała specjalnie dla mnie kulig. Przeziębiłam się w czasie tej jazdy i pani Ula, matka Jurka, bała się, że zapłacę za to zapaleniem płuc.kazała mi moczyć nogi w cynowej balii, pełnej wrzątku, do którego wsypała chyba z pół kilo soli. Kiedy moje nogi były czerwone jak rak, wpakowała mnie do łóżka i nakryła ogrom... (więcej)

Komentarze: 0