Notki

16 lipca 2009 12:53 To nie "antykwariat przedmiotów zbędnych, zakurzonych"!

Jak mówi cytowana już Irena Stasiewicz – Jasiukowa, książki pisane przez Waldemara Voisé nie należą do lektur łatwych: „wymagają bowiem rozległej wiedzy z historii różnych dyscyplin i umiejętności kojarzenia, aby nadążyć za biegiem myśli Autora i jego błyskotliwymi metaforami, przenoszeniem się z jednego stulecia w drugie, swobodna wędrówka po rozległych rozmiarach. I tak W. Voisé - podobnie jak Swift – nie podaje w swych ksią... (więcej)

Komentarze: 0

16 lipca 2009 11:51 "Każdy z nas miał kraj młodości szczęśliwy"

Imponujący jest życiorys Waldemara Voisé. Ukończył 3 fakultety: prawo we Lwowie(asystent wolontariusz w Krakowie; dyplom doktorancki z historii nauk politycznych); adiunkt UMK w Toruniu – dyplom z filozofii ścisłej; studiował muzykologię w Poznaniu. Był profesorem nadzwyczajnym i zwyczajnym. Wyjeżdżał za granicę jako stypendysta Ecole Pratique en Science Sociales w Paryżu. Był członkiem : paryskiej Akademie Internationale d’ Histoire des Science oraz... (więcej)

Komentarze: 0

16 lipca 2009 11:23 "Po co podróżował Guliwer"?


Pierwszy rok studiów był znamienny nie tylko dlatego, że rozpoczynał 4-letnią mordęgę o wiedzę. Uczęszczaliśmy wtedy na wykłady „Z historii nauk humanistycznych”, które prowadził profesor Waldemar Voisé. Był to chyba jedyny wykładowca, na zajęciach którego frekwencja wynosiła sto procent. Jego wykłady, to były opowieści, których słuchało się z rozdziawioną gębą. Nie tylko ja miałam dylemat czy go słuchać czy robić nota... (więcej)

Komentarze: 0